Jachty motorowe wczoraj i dziś

Twister 800 to typ jachtu. Dodajmy jachtu żaglowego. Pływając sobie naszą jednostką obserwujemy Mazury, to jak się zmieniają. Zarówno w kontekście infrastruktury stałej takiej jak porty i keje, ale też w kontekście samych jachtów. Jachty motorowe na Mazurach to dziś oczywista oczywistość. Niczym kamienie na Śniardwach albo wędzona ryba w miejscowości Ruciane Nida. Obecnie jednostki które kierowane są nie rumplem, a kierownicą, i i zamiast z żagli korzystają z silników, to widok na szlaku wielkich jezior mazurskich powszechny.

Ale jeszcze kilkanaście lat temu jachty motorowe na Mazurach ograniczały się jedynie do wielkich „motorówek”. Jak na lata 90., były one strasznie drogie i charakteryzowały się głównie tym, że w kanałach pływały zbyt szybko. A przez to tworzyły uciążliwą dla wszystkich wodniaków falę. Podobnie zresztą było przy nieosłoniętych portach.

Jeszcze wcześniej, w latach 70. temat jachty motorowe na Mazurach praktycznie nie istniał. Wtedy nawet żeglarzy było bardzo niewielu i gdy na jeziorze spotykało się inną łajbę, to podpływało się i… rozmawiało. Kiedyś, żeglarstwo było sportom znacznie, znacznie mniej popularnym. Jachty motorowe na Mazurach kiedyś i dziś to kwestie nieporównywalne. Dzisiaj jachty motorowe na Mazurach to zagadnienie bardzo szerokie i zróżnicowane. Od tradycyjnych łodzi wędkarskich, przez typowe „ścigacze”, wiekowe houseboaty ściągane głównie z Holandii aż po nowoczesne kabinowe jachty motorowe, których wysyp na Mazurach wystąpił w ostatnich latach niczym wysyp grzybów w Puszczy Piskiej po dobrym deszczu.

Kabinowe jachty motorowe dzisiaj można na Mazurach zobaczyć bardzo często. I co ciekawe, o ile jeszcze kilka lat temu na noc stawały głównie w portach, to dziś kabinowe jachty motorowe często można spotkać również na bindugach i innych dzikich biwakach. Kolejna różnica jest taka, że kiedyś wśród wodniaków na Mazurach spotykało się głównie ludzi mocno „wsiąkniętych w temat”. Dzisiaj sprawa jest znacznie bardziej zróżnicowana. Kabinowe jachty motorowe pożyczają również rodziny z dziećmi, które w wodnym rzemiośle wcale nie są specjalne doświadczone. I co najlepsze, również mają udane wakacje. Bo jachty motorowe o houseboaty na Mazurach kiedyś i dziś to dwa zupełnie oddzielne światy. Kiedyś trzeba było walczyć z silnikiem który nie chciał zapalić, a w razie awarii generalnie radzić sobie samemu. Dzisiaj jachty wyposażone są znacznie lepiej, silniki są bardziej nowoczesne i znacznie mniej awaryjne. A gdy i tak jednak coś pójdzie nie tak, to bez problemu można skorzystać z telefonu komórkowego i poprosić armatora o wsparcie. I co ważne, w wielu przypadkach armator ten telefon odbierze i nawet przyjedzie by problem rozwiązać. Jachty są też znacznie bardziej sterowne i łatwiejsze w obsłudze. Bardzo ułatwiona została również biurokracja i przepisy. Dzisiaj by sterować  jachtem motorowym, który nie osiąga prędkości 15 km/h, nie potrzeba żadnych dokumentów. Łodzie motorowe są dostępne bez patentu.

Jachty motorowe kiedyś i dziś różnią się również wyposażeniem wnętrza. Dziś nowe jednostki mają zazwyczaj takie udogodnienia jak ogrzewanie (przydaje się nawet latem by suszyć mokre ubrania), lodówka (masło, twaróg, ser czy piwo znacznie lepiej czują się w niskiej temperaturze) czy nawet automatyczne podnoszenie silnika. To ostatnie udogodnienie pozwala na podchodzenie do brzegu dosłownie bez wychodzenia ze sterówki.

Polecamy też artykuł szeroko opisujący jednostki pływające nadające się dla wędkarzy: http://antila24.com.pl/jachty-motorowe/jaka-lodz-motorowa-dla-wedkarzy/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *